B jak… banan.

Na odstrzał poszła literka A, a z nią awokado i mimo, że jest równie ważne dla tego artykułu, w tym wypadku bohaterem dzisiejszego wpisu zostanie banan. Jest to owoc moim zdaniem niedoceniany. Zwykle jego potencjał zamyka się w ramach owocowych koktajli, kefirów, bądź jako dodatek do ciast czy lodów. Gwarantuję Wam, że może być znacznie lepiej, przy tej okazji proponuję Wam zabawę formą. Moi przyjaciele wiedzą, że żadna ze mnie mistrzyni wypieków, mimo tego zwykle spodziewają się czegoś wystrzałowego, a ja zwykle idę w bezpieczne babeczki, które od pierwszych kroków stawianych w mojej kulinarnej podróży nauczyłam się piec do perfekcji. Ostatnio jednak spotkało mnie nie lada wyzwanie kiedy przyjaciółka oznajmiła mi, że przechodzi na wegetarianizm, chociaż miałam ją za pierwszorzędnego mięsożercę. Mało tego, jest na diecie wykluczającej wszelkie słodkości, wypieki, wyroby pszenne… Słowem nie pozostaje wiele rzeczy, które może jeść. W normalnej sytuacji wysłałabym ją po rozum do głowy, jednak ma całkiem dobre argumenty opierające się na względach zdrowotnych. W ferworze poszukiwań idealnego deseru, który mógłby zostać substytutem dla moich babeczek trafiłam na jej ulubiony owoc – awokado.

Ważne, ale nie najważniejsze

Mimo, że to awokado jest największą gwiazdą przygotowanego przeze mnie deseru to banan stanowi solidną podstawę, bez której całość nie miałaby sensu, a deser nie mógłby nazywać się deserem. Ciekawostka: Czy wiecie, że banany z botanicznego punktu widzenia są jagodami!? Z tego wynika, że w przepisie, który zaraz Wam przedstawię jest o jeden owoc więcej.

Skoro to banan jest sławą tego wieczoru należy powiedzieć o nim coś więcej. Zapewne doskonale wiecie, że banan bogaty w łatwo przyswajalne związki takie jak magnez, potas czy fosfor jest niezwykle odżywczy. Ale również tuczący! Dla porównania zawiera trzy razy więcej kalorii niż grejpfrut. Niebywałą zaletą tego owocu jest dobry wpływ na nasz układ odpornościowy i trawienny.

Jeść na zdrowie

Wyobrażenia podpowiadają, że deser doskonały to taki, który nie tuczy. Ale różnicą jest przyjmowanie pustych kalorii łatwo dostępnych łakoci, a wysoko przyswajalnych wartości odżywczych w formie bananowo – awokadowego kremu. Takie jest przynajmniej moje zdanie. Sam się przekonaj!

W tym celu będą Ci potrzebne:

(porcja na 4 osoby )

4 banany

2 dojrzałe awokado

1 łyżka kakao

3 łyżki mleka sojowego

Mini paczka daktyli

Wafle zbożowe

Szczypta lub dwie cynamonu

Suszone banany do dekoracji (opcjonalnie)

 

Do blendera wrzuć wszystkie owoce, w tym daktyle. Dodaj cynamon i łyżkę kakao. Na samym końcu mleko sojowe. Obserwuj konsystencję, jeśli masa jest zbyt gęsta dodaj mleka. Sposób podania zależy od Twoich preferencji. Sama jako formę prezentacji wybrałam szklane pucharki, na koniec dekorując krem ryżowymi waflami w kształcie trójkątów i bananowymi chipsami. Możesz skorzystać z moich wskazówek i proponowanych przeze mnie dodatków, możesz stworzyć zupełnie nowy przepis. Baw się formą! W tym przypadku liczą się dwa główne składniki – banan i awokado, które tworzą harmonijną całość i niepowtarzalną opcję na szybki deser. Następnym razem wyjdzie pewnie coś zupełnie nowego, kto wie, może Wam o tym napiszę. Jeśli martwicie się o Anię to zapewniam Was, że była zachwycona niestandardowym podejściem do urodzinowych smakołyków, a krem banan – awokado, banakado (prawa autorskie) był fantastycznym dopełnieniem uroczystego obiadu, jak na deser przystało.

 

 

Komentarze

mood_bad
  • Jeszcze nie ma komentarzy.
  • chat
    Dodaj komentarz